Zwieńczeniem naszej wycieczki było zwiedzanie kościoła pw. św. Leonarda w Lipnicy, w którym pochowani są rodzice naszej Matki Założycielki. Wieczór spędziłyśmy w domu rodzinnym Ledóchowskich, gdzie razem wczytywałyśmy się we wspomnienia i listy członków rodziny.
Na niedzielną Eucharystię udałyśmy się do sanktuarium św. św. pustelników Świerada i Benedykta w Tropiu. Po Mszy św. pozostałyśmy w kościele z niecodziennym przewodnikiem – z głośników dobiegały do nas informacje dotyczące historii tego miejsca, przeplatane miejscowymi przyśpiewkami, a po ich wysłuchaniu ksiądz proboszcz krótko oprowadził nas po kościele. Następnie okrążyłyśmy sanktuarium i udałyśmy się do pustelni św. Świerada, cudownego źródła, a także odprawiłyśmy drogę krzyżową polskich świętych. Wieczorną rekreację spędziłyśmy w gronie naszych sióstr, poznając się wzajemnie – nie brakowało ciekawych historii, wspomnień i urszulańskiej pogody ducha!
W poniedziałek nieubłaganie nadszedł czas pożegnań... Wyruszyłyśmy w drogę powrotną z kilkoma przystankami, m.in. w Tyńcu i na Górze św. Anny. Nie mogłyśmy pominąć także Gliwic, drogich sercu naszej siostry Małgorzaty, gdzie zostałyśmy przyjęte przez jej Rodziców. Stamtąd wiodła już prosta droga do Pniew![]()
Na koniec naszego pobytu chcemy wspólnie powtarzać słowa św. Urszuli, które wypowiedziała, będąc w Lipnicy po blisko 50. latach od wstąpienia do klasztoru: „Panie, pójdę za Tobą dokąd tylko zechcesz”. Niech Pan prowadzi i nas, a my z ufnością oddajemy się w Jego ręce! Dziękujemy także każdej z naszych Sióstr, dzięki którym choć na chwilę mogłyśmy pozostawić nasze codzienne obowiązki, by zaczerpnąć ducha naszej Matki Założycielki w tych wyjątkowych okolicach. Dziękujemy za duchowe „omadlanie” naszych pielgrzymich wojaży. Bóg zapłać!
siostry postulantki
zdjęcia w albumie Google Photos
* ze wspomnień Franciszki Ledóchowskiej